to jest samotność chyba. czasami to tak, jak siedzenie w pustym pokoju, drzwi mogłyby być otwarte, ale i tak wiem, że nikt nie wejdzie, bo przecież nigdy nikomu nie podałam adresu. czasami odwrotnie: drzwi są zamknięte, ale czuję, że ktoś stoi za nimi, że tylko czeka na zaproszenie, że mógłby wejść w każdej chwili, gdybym tylko otworzyła, gdybym pozwoliła mu wejść.
ktoś miał wczoraj urodziny. tego samego dnia (miesiąca; roku oczywiście innego) stało się ... no? co wtedy zrobiłaś? co się wtedy stało?
s.t.a.ł.o.s.i.ę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz